Ekipa FSOAK na Złombolu

Imię i nazwisko
Ekipa FSOAK na Złombolu
Lokalizacja
wawa, polska
WWW

spajki, czeczun i bolima w podróży z Katowic do Stambułu

  • Niedziela, 19 września 2010

    • 01:59

      Z czasem zaczniemy porzadkować zdjęcia i podamy linki do albumów tutaj. Bardzo dziekujemy wszystkim ktorzy pomogli nam przy organizacji i wysyłali pozdrowienia.

    • 01:57

      22:40 wjechalismy na teren garaży na Jagiellońskiej. Tym samym zakończyliśmy ZŁOMBOL!!!! 15 dni, 6400km, przejechalismy 16 granic, 14 krajów, ponad 6000 zdjęć.

  • Sobota, 18 września 2010

    • 13:19

      Ruszyliśmy w Małego Cichego do Zakopanego. Lajcik pełen:)

    • 01:06

      POOOLSKA!!:)

  • Piątek, 17 września 2010

    • 21:15

      No i opuściliśmy Austrię. Po całym dniu laby i oglądania filmów na kompie jedziemy do miejscowości Małe Ciche. Nasza podróż powoli dobiega końca.

  • Czwartek, 16 września 2010

    • 23:52

      Zostajemy kolejna noc "we" Wiedniu:) jutro po poludniu kierunek Polska i okolice Zakopanego. Dla Olka pozdrowienia i dla rodzicow Bolimy.

    • 23:48

      Prater zaliczony. Wlazłem na najwyzszą karuzele jaka istniała. Na nizszych bylismy z czeczunem a Bolima kupil bilet, ale zwial. Byl tylko z nami w domu strachu.

    • 08:22

      Caly dzien w Plitwickich i jeszcze 700km do Wiednia, jedni spali, drudzy prowadzili. Aktualnie jest 8 rano. Drzemka i zwiedzanie bedzie, Pratttteeeer:):)

    • 04:16

      Austria. Słowenia-zaskoczenie. Wszystkie stacje zamknięte nocą.Zero gazu. Teraz Graz i do Wiednia spać. Poszedł nam bezpiecznik od długich. 5191km. Pzdr Rawuk

  • Środa, 15 września 2010

    • 19:47

      No i ostatnie miejsce na Bałkanach zaliczone. Przepiękne krajobrazy i wodospady. Chodziliśmy 6h. Teraz cała noc jazdy aby rano wjechać do Wiednia. Damy radę:)

    • 11:28

      Spowrotem do Chorwacji, do parku krajobraz. Jezior Plitvickich. Dziś spalismy na trawniku zajazdu przy drodze. Klekocza ciegna w drzwiach. 4780km za nami.

  • Wtorek, 14 września 2010

    • 21:54

      Obejrz. hale Zetra, kompleks sportowy. Tam w 84 były igrzyska, 10 lat później w czasie wojny kostnica, obok cmentarz na płycie boiska. Jedziemy do Bihač spać.

    • 15:00

      Sarajevo. Oglądamy wojnę. Tunel-muzeum pod lotniskiem, którym uciekali ludzie. Teraz Aleja Snajperów, później Zetra. Co drugi budynek spalony i podziurawiony.

    • 09:15

      Wstalem, zimno tak ze spałem w samochodzie. Znalezlismy kemping w Sarajevie o 3 rano. Niezły, net jest. Dzis zwiedzamy Tunel of Life, Aleję Snajperów i inne.

  • Poniedziałek, 13 września 2010

    • 23:54

      Mostar. Wystarczy wyjść że starówki by zobaczyć co tu się działo. Co drugi budynek bez stropów, spalone i podziurawione ruiny. Szok. Jedziemy do Sarajeva.

    • 20:49

      Mostar. Starówka. Jemy lokalne Ćevapčići. Piękne miejsce. Nie chce się wierzyć w to co się tu działo. Na budynkach dziury po kulach.

    • 17:57

      Jesteśmy w Bośni i Hercegovinie. Przejście graniczne było mała budka. Do Mostaru 100km. Narazie wojny ani śladu. Andrzej zgubił klapki, 3 kraje wcześniej.

    • 16:43

      Powoli opuszczamy Dubrov.Piękna biała starówka z portem jachtowym.Pełno ludzi.Ceny straszne.Talez mięsa i frytek-120zł. Jedziemy na obiad do Bośni do Mostaru.

    • 14:06

      Po pół godzinie spędzonej na granicy wjechalismy do Chorwacji. Ceny 2-3 krotnie wyższe niż w CG a krajobrazy narazie podobne. Znaki z ostrzeżeniami o dzikach.

    • 12:36

      Ruszylismy z Herceg-Novi w kierunku Dubrovnika. Pogoda fajna, zachmurzenie, cieplo. Dziekujemy za pozdrowienia Neti, Kermitom i Ewelinie. Bolima dziekuje tez.

  • Niedziela, 12 września 2010

    • 20:58

      Kolejny spokojny wieczór, jest tak fajnie jak codziennie od tygodnia. Uzupełniamy energie na nastepne dni. Chyba bedziemy ostatnio załogą, która wróci do PL.

    • 20:55

      Herceg-Novi. Spimy na polu namiotowym u przemiłego starszego małżeństwa. Aktualnie piszemy z knajpki na starówce miasta. Piwkujemy i czekamy na jedzenie.

    • 18:22

      Zapchal się nam prawy spryskiwacz:):) właśnie zjechalismy z promu i wjechalismy do miejscowości Herceg-Novi. Albo zostaniemy tu albo do Dubrownika.

    • 18:08

      Mamy awarie.

    • 17:05

      Boka Kotorska to niesamowita zatoka Adriatyku z wysokimi klifami. Aparaty foto pracują pełną para. Nawet fiaty 1300 tu są. A Andrzej zjadł trawę.

    • 14:15

      Szukamy pamiatek ale wszedzie to samo, chinskie wisiorki z wieżą Eiffla. Zamiast jechac do Chorwacji polecam to miejsce. Bardzo tanio. Sprzedam Opla:)

    • 14:13

      Bolima dziekuje za zyczenia urodzinowe, a my za pozdrowienia Lafaarom, Stefanom i moim rodzicom. Pogoda fajna, nie ma upału, tylko duszno.

    • 14:11

      Ruszylismy dalej. Po sniadaniu nad morzem lecimy znow serpentynami na Kotor i Boke Kotorską. Nowe fotki na czeczuna Facebooku.

  • Sobota, 11 września 2010

    • 22:33

      Wjechalismy do Ulcinj. Śpimy za darmo w fajnym pokoju nad brzegiem Adriatyku. Wszystko załatwione przez przypadkowo spotkamych polaków. Dziś biba na plaży:)

    • 20:12

      Pierwsze tankowanie w Czarnogórze i jaja. Kasa fiskalna się zaciela. Kupiliśmy sobie kasetę z przebojami Czarnogóry, Ludzie nas pozdrawiają. Osły na ulicach.

    • 18:35

      Zjedlismy włoskie żarcie w greckiej knajpie w Albanii na tajlandzkich talezach. Jesteśmy już na granicy z Czarnogóra. To granica nr 9. Kierunek Ulcinj.

    • 17:25

      Siedzimy w knajpie w mieście na S. na północy. Godzinę szukaliśmy takiej z jedzeniem. Nikt tu nie zna angielskiego. Nawet gestykulujac się nie dogadujemy.

    • 12:53

      Mnóstwo rozebranych aut na poboczu. Raj starych mercedesów. Znaleźliśmy dwa rozebrane duże fiaty. Blachy zdrowe. Mega serpentyny. Kierunek Tirana i Durres.

    • 11:46

      Albania. Coś niesamowitego. Bunkry, osły, czerwone rzeki, dzieciaki z wiosek z kontami na facebooku, widoki, całe opuszczone osiedla. Bieda. Smutni ludzie.

    • 10:19

      Albania przywitała nas deszczem i sforami bezpańskich psów. Ze spania w namiocie nici. Znaleźliśmy hotel. 20€ za dobę i kazali się wynosić o 9. Jedziemy dalej.

    • 00:47

      Granica 8. Albania. Cały czas w górach. W Macedonii były super czyste toalety a tu są jak narazie super drogi. Leje. Szukamy suchego miejsca dla namiotów.

  • Piątek, 10 września 2010

    • 23:24

      Miejscowość Ohrid, Macedonia. Burza i leje. Kałuże tak duże że musieliśmy wjechać na stacje w obawie o samochód.

    • 22:39

      Wjezdzamy w góry między Macedonia i Albania. Jest noc i mocno błyska. Nie mamy noclegu nigdzie. Na pobocze lepiej nie schodzić, bo jest ostrzeżenie o minach.

    • 21:32

      Macedonia. 7 granica. Trzepali nas .Kazali wszystko wyciągać. Toalety tutaj to już sedesy, nie dziury w ziemi jak w Bułgarii. Gaz jest. Trochę taniej niż w pl.

    • 18:00

      Mamy pasażera na gapę. Czeczun przykreacajac most przed wyjazdem zostawił na nakretce klucz 22. Nie zdejmujemy go. Stukaja nam tuleje tylnego staba.

    • 17:45

      Może przez ż napisał czeczun:) Znów w samochodzie. Przez Edesse i Florine do Macedonii. Dzięki za pomoc w planowaniu drogi Maciążkowi i Oli.

    • 15:22

      Saloniki piękne. Gyros z cacykami zjedzony. Łaziny sobie po porcie. Bolima cały mokry. Może go chciało go porwać. Dzięki Toma i Janek za pozdrowienia.

    • 11:55

      Grecki poranek na kempingu na plaży morza egejskiego. Kąpiel na wielkich falach. Pogoda i widoki super Ruszamy do Salonik. Dziś w planie dojazd do Albanii.

  • Czwartek, 9 września 2010

    • 17:33

      Grecja. Kraj gyrosa i ryby po grecku. Turcję opuściliśmy na przejściu w Ipsala. Teraz A2 do Saloników. Śpimy, jemy i jedziemy. Jedziemy już sami. Gorąco.

    • 15:53

      Dzięki Stalinowi za pzdr, nie mozemy otworzyc strony bloga z fotkami wiec wrzucilismy kilka fotek na konto facebooka czeczuna. Bolima narzeka ze piwo "uryna".

    • 15:49

      Jadac do granicy z Grecją szukaliśmy kebaba, coby go porównać z warszawskim turkiem ale niestety, nic w bułce, same z ryżem. Znaleźliśmy - w Burger Kingu:)

    • 09:02

      Do Saloników 570km wiec jesli nie damy rady bedziemy spali na plaży. Dziekujemy za pozdrowienia smsowe Malinie, Adze i Bubsterowi, Leeyowi i reszcie.

    • 08:57

      Wczoraj bylo zwiedzanie Stambułu. pojechalismy tam kolejką, zobaczylismy najwieksze meczety, pochodzilismy po miescie. Dzis plan jest Grecja, moze Saloniki.

  • Środa, 8 września 2010

    • 12:25

      Jeden z kolegów przyjechał na start Trabantem,ktory sie rozkraczył. Zostawił go i po chwili w komisie kupił Poloneza Plusa. Bez przygotowania dojechal do Turcji

    • 12:19

      7 załóg już odpadło z powodu awarii, oprócz niewielkich problemów gotują się mosty w żukach. Startowalo 120 załóg, na mete dojechało ponad 100.

    • 12:18

      Dzis zwiedzanie miasta, zostawiamy samochody na lotnisku na strzeżonym, tramwajem do centrum. W planie Niebieski Meczet, zjedzenie kebaba i cieśnina Bosfor